Taylor Swift złożyła wnioski o rejestrację znaku towarowego w Amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych dotyczące dwóch klipów dźwiękowych i jednego wizerunku. Zgłoszenia te są częścią szerszej strategii mającej na celu zabezpieczenie jej własności intelektualnej przed potencjalną eksploatacją przez sztuczną inteligencję.
Tradycyjnie znaki towarowe chronią nazwy, loga i inne identyfikatory wyróżniające produkty i usługi. Jednak zakres prawa znaków towarowych rozszerzył się, obejmując znaki sensoryczne, takie jak dźwięki, a w niektórych przypadkach nawet zapachy. Znaki te mają na celu ochronę określonych elementów auditoryjnych, które są jednoznacznie powiązane z konkretnym źródłem.
Klipy głosowe, które Swift rejestruje, obejmują odrębne frazy wypowiedziane w określony sposób. Jeden zawiera zdanie: „Hej, tu Taylor Swift i możesz posłuchać mojego nowego albumu, The Life of a Showgirl, na żądanie w Amazon Music Unlimited". Drugi chroni wypowiedź: „Hej, tu Taylor. Mój najnowszy album, The Life of a Showgirl, premierę ma 3 października i możesz kliknąć, aby zapisać go wcześniej, żeby móc go posłuchać w Spotify".
Zgłoszenia te pojawiają się w czasie, gdy tradycyjne prawa autorskie okazują się niewystarczające wobec treści generowanych przez AI. Systemy AI mogą teraz naśladować głos artysty bez bezpośredniego kopiowania, co stanowi nowe wyzwania dla twórców chcących chronić swoją pracę.
Wizerunek, który rejestruje Swift, to fotografia przedstawiająca ją na scenie podczas niedawnej trasy Eras Tour. Na zdjęciu trzyma różową gitarę, ma na sobie błyszczący trykot i buty za kolano. Ten element wizualny prawdopodobnie ma na celu wzmocnienie jej tożsamości marki i zapobieganie nieautoryzowanemu użyciu w przestrzeni cyfrowej, gdzie deepfake'i i treści generowane przez AI stają się coraz bardziej powszechne.
Inne celebrytki, takie jak Matthew McConaughey, również złożyły podobne wnioski, aby chronić swoje charakterystyczne frazy głosowe. Zgłoszenie McConaughey'ego dotyczy ikonicznej linii z jego filmu Dazed and Confused: „Alright, alright, alright". Jeśli stwierdzono by, że dźwięk wygenerowany przez AI ściśle naśladuje te nagrania, posiadacze praw mogliby zgłosić naruszenie.
Prawo znaków towarowych nadal ewoluuje w odpowiedzi na postępy technologiczne. Chociaż nie przyznaje własności do głosu w całości, oferuje ochronę dla konkretnych wyrażeń i występów. To podejście zapewnia, że twórcy mogą bronić swojej unikalnej tożsamości dźwiękowej i wizualnej w coraz bardziej cyfrowym świecie. Usługi takie jak IP Defender śledzą zgłoszenia w krajowych bazach danych znaków towarowych, co może pomóc wcześnie wykryć konflikty.