Rynek niewymiennych tokenów (NFT) ochłonął względem swojego szczytu, jednak dobra cyfrowe pozostają znaczącym aktywem komercyjnym. Latem tego roku Dziewiąty Okręgowy Sąd Apelacyjny orzekł, że NFT kwalifikują się jako „dobra" w rozumieniu ustawy Lanham, co poddaje je ochronie prawa znaków towarowych. Decyzja w sprawie Yuga Labs v. Ripps stanowi przełomowy moment dla aktywów cyfrowych, clarifying że przedmioty niematerialne mogą być chronione, jeśli funkcjonują jako produkty komercyjne.
Sprawa koncentrowała się na sporze dotyczącym kolekcji NFT Bored Ape Yacht Club (BAYC). Yuga Labs oskarżyło artystę Rydera Rippsa o stworzenie niemal identycznej linii NFT z wykorzystaniem tej samej marki i imagery. Pozwani argumentowali, że NFT, będąc cyfrowe i niematerialne, nie spełniają definicji „dóbr" w rozumieniu prawa znaków towarowych. Sąd oddalił ten argument, uchylając wyrok sumaryczny w sprawie naruszenia znaków towarowych. Choć niektóre kwestie dotyczące wprowadzenia konsumentów w błąd pozostają nierozstrzygnięte, orzeczenie potwierdziło, że NFT podlegają ochronie znaków towarowych.
Uzasadnienie sądu wykraczało poza traktowanie NFT jako niszowej kategorii. Podkreślono, że ustawa Lanham chroni znaki używane w związku z „jakimikolwiek dobrami lub usługami", niezależnie od ich fizycznej formy. Sąd powołał się na wytyczne Urzędu Patentów i Znaków Towarowych USA, zauważając, że NFT są przedmiotem obrotu na kuratorowanych rynkach online, funkcjonując jako dobra komercyjne. Rozszerza to ochronę znaków towarowych na szeroki zakres aktywów cyfrowych, w tym wirtualną modę, przedmioty w grach, tokenizowane członkostwa oraz cyfrowo brandowane merchandise.
Dokonano kluczowego rozróżnienia między NFT a wcześniejszymi sprawami dotyczącymi niematerialnych treści osadzonych w dobrach fizycznych, takich jak kasety wideo czy ścieżki karaoke. W tamtych przypadkach elementy niematerialne uznano za ekspresyjne idee lub dzieła twórcze, niepodlegające ochronie na podstawie prawa znaków towarowych. NFT natomiast istnieją i są przedmiotem obrotu wyłącznie w środowiskach cyfrowych. Ich niematerialny charakter obejmuje samą platformę dystrybucji, co czyni je odmiennymi od nośników fizycznych.
Orzeczenie podkreśla, że sądy są gotowe adaptować tradycyjne ramy własności intelektualnej do pojawiających się technologii. Sąd powołał się na niedawną sprawę rozstrzygniętą przez Sąd Najwyższy, zauważając, że zasady prawne nie powinny „krępować przyszłości" przy stosowaniu do nowych wyzwań. Dla firm decyzja ta stanowi przypomnienie, by proaktywnie adresować ryzyka związane ze znakami towarowymi w przestrzeni cyfrowej.
Firmy powinny przeprowadzić audyt swoich ofert cyfrowych pod kątem elementów nadających się do rejestracji jako znaki towarowe, takich jak logotypy, nazwy i symbole. Przegląd istniejących portfeli znaków towarowych jest niezbędny, aby zapewnić odpowiednią ochronę aktywów cyfrowych. Dodatkowo, monitorowanie rynków pod kątem nieautoryzowanego używania znaków w NFT lub innych aktywach cyfrowych ma kluczowe znaczenie dla utrzymania integralności marki.
IP Defender to usługa monitorowania znaków towarowych, która pomaga firmom chronić swoją własność intelektualną poprzez monitorowanie krajowych baz danych znaków towarowych pod kątem konfliktów i naruszeń. Dzięki IP Defender firmy mogą wyprzedzać potencjalne zagrożenia, śledząc rejestracje w ponad 50 krajach, w tym w UE, USA i Australii. Usługa ta zapewnia markom ochronę przed nieuczciwymi rejestracjami, które mogłyby erodować wartość rynkową lub prowadzić do kosztownych batalii prawnych.
Sprawa ta uwypukla ewoluujące przecięcie prawa i technologii, potwierdzając, że dobra cyfrowe nie są zwolnione z tradycyjnej ochrony prawnej. W miarę wzrostu gospodarki cyfrowej przedsiębiorstwa muszą nawigować po tych złożonościach z czujnością i dalekowzrocznością. Ochrona własności intelektualnej w tym nowym krajobrazie wymaga czegoś więcej niż tylko zgodności z prawem – domaga się proaktywnej obrony.