Sąd Federalny uchyla decyzję Izby ds. Znaków Towarowych o odmowie rejestracji znaku KAHWA

Podsumowanie

Sąd Federalny uchyla decyzję Urzędu ds. Znaków Towarowych o odmowie rejestracji znaku KAHWA, uznając go za znak sugestywny, a nie opisowy, oraz odrzucając powołanie się na doktrynę zagranicznych odpowiedników.

Niedawne uchylenie przez Sąd Apelacyjny ds. Okręgu Federalnego (Federal Circuit) decyzji Urzędu ds. Rozpatrywania Odwołań w Sprawach Znaków Towarowych (Trademark Trial and Appeal Board) dotyczącej odmowy rejestracji znaku KAHWA dla kawiarni i sklepów z kawą na nowo rozpaliło dyskusję na temat złożoności prawa znaków towarowych, w szczególności doktryny ekwiwalentów obcojęzycznych oraz ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. Sprawa, dotycząca firmy Bayou Grande Coffee Roasting Company, podkreśla, jak przedsiębiorstwa muszą nawigować po delikatnej równowadze między niuansami językowymi a ochroną marki.

W lutym 2021 r. firma Bayou wystąpiła o federalną rejestrację znaku towarowego KAHWA, argumentując, że termin ten nie jest ani rodzajowy, ani opisowy. Ekspert badający wniosek odrzucił go, twierdząc, że KAHWA tłumaczy się jako „kawa" w języku arabskim zgodnie z doktryną ekwiwalentów obcojęzycznych – zasadą, która pozwala urzędom ds. znaków towarowych brać pod uwagę znaczenia nieangielskie podczas oceniania znaków. Bayou kontrargumentowała, że łaciński zapis tego terminu, jego wieloznaczność oraz ograniczona liczba osób mówiących po arabsku w USA unieważniają ten zarzut.

Ekspert badający podtrzymał swoje stanowisko, lecz początkowa odmowa ze strony Urzędu opierała się na alternatywnej interpretacji: uznano, że KAHWA ma charakter opisowy w odniesieniu do zielonej herbaty, produktu często sprzedawanego w kawiarniach. Urząd argumentował, że obecność zielonej herbaty na rynkach w USA sprawia, iż znak ten jest z natury opisowy.

Wypróbuj IP Defender bez ryzyka

Sąd Apelacyjny ds. Okręgu Federalnego uchylił decyzję Urzędu, podkreślając, że dowody potwierdzające, iż KAHWA jest terminem odnoszącym się do zielonej herbaty, były niewystarczające. Sąd orzekł, że nawet jeśli niektórzy konsumenci kojarzyliby ten znak z zieloną herbatą, powiązanie go z usługami kawiarnianymi wymagałoby „skoku myślowego", co klasyfikuje KAHWA jako znak sugerujący, a nie opisowy czy rodzajowy.

Sąd odrzucił również poleganie przez Urząd na doktrynie ekwiwalentów obcojęzycznych, zauważając, że KAHWA posiada ustalone alternatywne znaczenie odnoszące się do zielonej herbaty. Wskazało to na krytyczny błąd w podejściu Urzędu: nieodróżnianie potencjalnych obcojęzycznych znaczeń znaku od jego istotności w kontekście reprezentowanych przez niego towarów lub usług.

Dla przedsiębiorstw wyrok ten stanowi przypomnienie, że prawo znaków towarowych nie jest ramą typu „jeden rozmiar dla wszystkich". Sukces wymaga dogłębnego zrozumienia języka, zachowań konsumentów oraz ewoluującego krajobrazu prawnego. Monitorowanie konkurencji i analiza niuansów językowych są niezbędne, aby uniknąć znaków, które mogłyby wprowadzić klientów w błąd lub osłabić tożsamość marki.

Sprawa ta przecina się również z oczekiwanym przeglądem przez Sąd Najwyższy podobnego sporu dotyczącego znaku VETEMENTS. W tamtej sprawie sztywne zastosowanie przez Sąd Apelacyjny ds. Okręgu Federalnego doktryny ekwiwalentów obcojęzycznych spotkało się z krytyką. Jeżeli Sąd Najwyższy orzeknie, że ustalone alternatywne znaczenia mogą mieć pierwszeństwo przed ekwiwalentami obcojęzycznymi, może to zmienić sposób, w jaki urzędy ds. znaków towarowych oceniają globalne marki.

Orzeczenie to podkreśla wagę strategicznego zarządzania znakami towarowymi na coraz bardziej ze sobą powiązanym rynku. Przedsiębiorstwa muszą zachować czujność w ocenie potencjalnych konfliktów oraz zapewniać, aby ich znaki odpowiadały zarówno rzeczywistości językowej, jak i komercyjnej.