Sądy UE i Wielkiej Brytanii wydają różne orzeczenia w sprawie znaku towarowego Supermac

Podsumowanie

Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej odrzucił wniosek Supermac o rejestrację nazwy, wskazując na prawdopodobieństwo pomyłki z Big Maciem firmy McDonald's. Z kolei brytyjski Urząd ds. Własności Intelektualnej oddalił sprzeciw, rozróżniając skojarzenia konsumentów od rzeczywistego zamieszania na rynku. Ta rozbieżność podkreśla, jak bardzo ochrona znaków towarowych różni się w zależności od jurysdykcji.

Toczący się spór między sieciami Supermac's a McDonald's dotyczący znaku towarowego „Big Mac" ilustruje, jak bardzo przepisy prawa własności intelektualnej różnią się w zależności od jurysdykcji. Niedawne orzeczenia wydane przez organy europejskie i brytyjskie dowodzą, że o dostępie do rynku decydują postrzeganie konsumentów oraz interpretacja prawna, co tworzy złożony krajobraz dla globalnych marek. Złożoność tę dodatkowo uwypukla artykuł UK Trademark Law Shifts With Post-Sale And AI Rulings, który pokazuje, jak szybko grunt prawny może zmieniać się pod nogami międzynarodowych operatorów.

Ścisła interpretacja w Unii Europejskiej

W czerwcu 2026 r. Piąta Izba Odwoławcza Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) odmówiła rejestracji unijnego znaku towarowego „SUPERMAC'S", powołując się na prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w związku ze znakiem „BIG MAC" należącym do McDonald's. Niedawne orzeczenie EUIPO Ruling Redefines Own-Brand Retail Trademark Use dodatkowo podkreśla rygorystyczną ocenę, jaką stosuje się wobec tożsamości marki wewnątrz bloku.

EUIPO skupiło się na tym, jak elementy językowe są postrzegane przez konsumentów anglo- i niemieckojęzycznych. Izba ustaliła, że nazwa „SUPERMAC'S" jest naturalnie rozdzielana na człony „SUPER" i „MAC". Ponieważ człon „SUPER" uznano za nieodróżniający – podobnie jak użycie słowa „BIG" przez McDonald's – czynnikiem rozstrzygającym stał się człon „MAC", który zachowuje funkcję odróżniającą ze względu na renomę produktu „Big Mac" w klasie 30 (kanapki z mięsem).

Rozpocznij monitorowanie znaków towarowych

Mimo że usługi restauracyjne (klasa 43) i towary pakowane wykazują jedynie marginalne podobieństwo, EUIPO stwierdziło, iż silne podobieństwo między znakami stwarza ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. Konsumenci mogą słusznie zakładać, że „SUPERMAC'S" jest podmarką lub wariantem produktu „Big Mac". Izba oddaliła argument Supermac's, будто wieloletnie współistnienie obu marek w Irlandii dowodzi braku rzeczywistego wprowadzenia w błąd, wskazując, że pokojowe współistnienie w jednym państwie członkowskim nie gwarantuje bezpieczeństwa na całym rynku UE.

Odmienne podejście w Wielkiej Brytanii

W przeciwieństwie do tego, Urząd ds. Własności Intelektualnej w Wielkiej Brytanii (UKIPO) doszedł do przeciwnego wniosku w lipcu 2026 r., oddalając sprzeciw McDonald's wobec słownych i figuratywnych znaków towarowych „SUPERMAC'S".

Urzędnik prowadzący postępowanie w UKIPO uznał wysoką zdolność odróżniającą znaków McDonald's, lecz stwierdził niewystarczające podobieństwo wizualne i fonetyczne, które mogłoby spowodować pomyłkę. UKIPO dokonał rozróżnienia między przedrostkiem „Mc-" (jak w „McDonald's") a samodzielnym elementem „MAC" (jak w „Big Mac"), ustalając, że nie tworzą one jednolitej „rodziny znaków" na tyle silnej, by wprowadzić konsumentów w błąd co do przynależności „SUPERMAC'S" do portfolio McDonald's.

Kluczowe było to, że UKIPO wytyczył wyraźną granicę prawną między skojarzeniem a wprowadzeniem w błąd. Chociaż „SUPERMAC'S" może przypominać konsumentowi „Big Mac", takie skojarzenie mentalne nie oznacza przekonania, że obie firmy są powiązane gospodarczo. To rozróżnienie często determinuje wynik sporów o ochronę znaków towarowych w prawie brytyjskim, co znajduje odzwierciedlenie w obawach poruszonych w artykule Trademark Risks Descriptive Names Nike dotyczących cienkiej granicy między językiem opisowym a naruszeniem praw.

Konsekwencje dla strategii biznesowej

Te przeciwstawne orzeczenia dostarczają przedsiębiorstwom nawigującym po prawie własności intelektualnej cennych informacji do działania.

Zarządzanie ryzykiem jurysdykcyjnym

Globalna strategia dotycząca znaków towarowych nie może opierać się na jednolitej interpretacji. Znak bezpieczny w Wielkiej Brytanii może zostać uznany za naruszający prawa w UE i odwrotnie. Przedsiębiorstwa muszą przeprowadzać oddzielne oceny ryzyka dla każdego kluczowego rynku, recognizing, że prawne definicje „wprowadzenia w błąd" znacznie się różnią. Dla tych, którzy chcą zrozumieć podstawowe kroki rejestracji, artykuł Understanding the Trademark Registration Process in the U.S. stanowi punkt odniesienia dla porównania rygoru proceduralnego.

Siła monitoringu

Ciągły monitoring znaków towarowych jest niezbędny. Statyczna ochrona jest niewystarczająca, gdy ewoluują percepcje rynkowe. Sukces Supermac's w Wielkiej Brytanii opierał się na specyficznych różnicach kontekstowych uznanych przez UKIPO, ale nie zagwarantował on odporności na przyszłe wyzwania gdzie indziej. Proaktywne monitorowanie znaku towarowego pozwala firmom wcześnie wykrywać konflikty, zanim przerodzą się one w kosztowne procesy sądowe.

Jasność tożsamości marki

Skupienie się EUIPO na „odróżniającej roli" wspólnych elementów sugeruje, że nakładające się słowa kluczowe mogą być niebezpieczne. Dla nowych uczestników rynku lub marek rozwijających się unikanie nakładania się językowego z uznanymi gigantami jest rozsądną pierwszą linią obrony. Jeśli nakładanie się jest nieuniknione, firmy muszą mocno zainwestować w odrębną oprawę wizualną i wyraźne oddzielenie komercyjne, aby złagodzić ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd. Dotyczy to zwłaszcza kwestii związanych z zastrzeganiem znaków towarowych.

Podsumowanie

Saga Supermac's kontra McDonald's podkreśla, że prawo znaków towarowych obejmuje zarówno psychologię konsumenta, jak i tekst ustawowy. Podczas gdy testy prawne w UE i Wielkiej Brytanii mają na celu zapobieganie pomyłkom, ich zastosowanie diverguje w zakresie tego, jak ta pomyłka jest postrzegana. Dla firm działających transgranicznie ekspercka wiedza na temat lokalnych niuansów jest tak samo cenna jak siła marki. Ignorowanie tych geograficznych złożoności może przekształcić chroniony aktyw w przedmiot sporu sądowego. Skuteczny monitoring zarejestrowanych znaków jest zatem kluczowy dla utrzymania pozycji rynkowej.

Powiązane: